Przygotowania za Tobą. Dziś jest dzień konferencji. Kilka rzeczy, które zrobione (lub pominięte) przed wejściem na scenę, mogą zdecydować o jakości całego występu.
To jest wpis z serii „Konferencje prawnicze”. Pozostałe wpisy znajdziesz niżej [lista jest aktualizowana]:
Konspekt, który przygotowałeś, jest bezużyteczny, jeśli zostawisz go w domu albo wydrukujesz na luźnych kartkach, które będą fruwać po podłodze. Zabierz go w formie, z której faktycznie możesz skorzystać w trakcie — na tablecie, na podkładce, w teczce. Nawet doświadczeni prelegenci miewają chwile pustki, zwłaszcza po nieoczekiwanym pytaniu z sali. Dobry konspekt pod ręką to nie oznaka niepewności — to oznaka profesjonalizmu.
Najlepiej być od początku. Poznajesz organizatora, innych prelegentów, uczestników – i zdejmujesz z siebie część stresu przed własnym wystąpieniem. Ale przede wszystkim masz czas, żeby sprawdzić warunki: gdzie podpinasz laptopa, czy jest pilot do slajdów, gdzie stanąć, żeby nie zasłaniać rzutnika, jak daleko jest publiczność.
Jeśli nie możesz być od początku — przyjedzie przynajmniej dwa, trzy wystąpienia przed swoim.
I jeśli jest jakakolwiek możliwość — poprosić organizatora o krótką próbę. Podepnij się, przełącz kilka slajdów, upewnij się, że prezentacja działa. Slajdy, które przeskakują same, potrafią skutecznie rozłożyć nawet dobrze przygotowane wystąpienie.
Proste, a często zapomniane. Kiedy mówisz dużo i głośniej niż zwykle, gardło wysycha szybciej niż myślisz. Zadbaj o butelkę wody przy sobie – zanim wyjdziesz na scenę, nie w trakcie desperackiego rozglądania się po sali.
Tu jest ukryta przewaga, z której mało kto korzysta. Jeśli uważnie śledzisz inne wystąpienia, możesz uniknąć powtarzania treści, które już padły. Możesz nawiązać do tego, co powiedział poprzednik – przyznać mu rację albo wejść w polemikę. To robi wrażenie. Publiczność widzi, że jesteś elastyczny i pewny swojego tematu – skoro potrafisz improwizować w oparciu o to, co właśnie usłyszałeś, to znaczy, że naprawdę wiesz, o czym mówisz.
Dzień konferencji to nie czas na przygotowania – to czas na wykonanie. Wszystko, co możesz zrobić wcześniej, zrób wcześniej: konspekt, próba techniczna, rekonesans sali. Im mniej niespodzianek przed wejściem na scenę, tym więcej uwagi możesz poświęcić temu, co naprawdę ważne – publiczności, która na Ciebie czeka.
Masz wystąpienie i chcesz się przygotować lepiej niż przeciętnie? Napisz do mnie – racki@orathor.pl. Prawnikom i nie tylko pomagam w tym na co dzień.