Organizacja szkolenia z soft skills dla prawników to wcale nie takie łatwe zadanie. A w każdym razie: bardzo łatwo zrobić to źle.
Źle, czyli tak, że prawnicy przez całe szkolenie myślą tylko o straconych „billable hours” albo co gorsza… robią te bilowalne godziny, odpuszczając udział w szkoleniu.
Jeśli nie chcesz stracić czasu Twoich prawników oraz budżetu szkoleniowego, to czytaj dalej.
Czasami temat szkolenia jest odwzorowaniem ambicji albo zainteresowań kogoś z trio: szef – HR – marketer.
Ich zdanie jest cenne, ale dla najlepszego efektu warto już na tym etapie zaangażować samych uczestników.
Dlatego zapytaj prawników:
Oczywiście te same pytania warto zadać naszemu organizatorskiemu trio – perspektywa HR, marketera i wreszcie przełożonego zespołu prawników może być zupełnie inna, ale nie mniej wartościowa.
Temat szkolenia powinien być wypadkową zdania tych wszystkich osób.
Kluczowe: nie ignoruj zdania samych uczestników (nawet jeśli finalnie podejmiesz inną decyzję).
Informacja o tym, jak oni postrzegają własne mankamenty i wyzwania będzie cenną wskazówką.
Komunikacja, pokonywanie stresu, wystąpienia publiczne, negocjacje, sprzedaż – do każdego z tych obszarów znajdziesz wiele firm, które zadeklarują możliwość przeprowadzenia szkolenia.
Cena, doświadczenie czy rozpoznawalność szkoleniowca – to czynniki, na które zawsze zwrócisz uwagę.
Wielokrotnie rady, techniki i wiedza, które z powodzeniem znajdują zastosowanie w innych branżach, nie przystają do realiów pracy prawnika. Dotyczy to zarówno kancelarii jak i działów prawnych.
Jaki jest efekt? Choć temat szkolenia może być ciekawy, to uczestnicy bardzo szybko orientują się, że szkoleniowiec nie ma pojęcia o tym, jak wygląda ich praca.
A jeśli ktoś nie wie, jakie mam wyzwania, to ja ma mi pomóc je pokonać?
Jeśli chcesz dostać dobry produkt, daj dobre informacje o potrzebach.
Na etapie zapytania ofertowego przekaż firmie szkoleniowej:
Im więcej konkretów, tym większa szansa, że szkoleniowiec przygotuje coś, co faktycznie „zagra”.
Bo nawet najlepszy trener nie wygra z pustym żołądkiem uczestników i przegrzaną za małą salą konferencyjną.
Zadbaj o:
Drobiazgi? Może. Ale to one sprawiają, że uczestnicy są skupieni na treści, a nie na tym, jak bardzo marzną lub że burczy im w brzuchu.
Jako trener mogę powiedzieć jedno: najgorsze to strzelać, czego grupa potrzebuje. Jeśli dostaję jasny brief, mogę przygotować coś naprawdę skutecznego. Jeśli nie — wszyscy stracimy czas.
Co jeszcze zrobić w dniu szkolenia?
Gdy organizujesz szkolenie dla prawników: